Szkodę gradową wycenia się element po elemencie: przy każdej części karoserii liczysz wgniecenia według rozmiaru, zaznaczasz materiał i lakierowanie, a potem sumujesz małe wgniecenia z całego auta do jednej liczby, która wybiera ryczałt z tabeli progów. Do ryczałtu doliczasz dopłaty za większe wgniecenia, demontaże, wymiany części i lakier, a na końcu sprawdzasz, czy koszt naprawy nie zbliża się do progu szkody całkowitej.

Poniżej znajdziesz cały proces w kolejności, w jakiej robi się go przy samochodzie i przy biurku.

Co musisz mieć, zanim zaczniesz liczyć

Kosztorys jest tak dobry, jak dane, na których powstał. Zanim otworzysz cennik, zbierz:

  • dane pojazdu — markę, model, numer VIN i numer rejestracyjny,
  • wartość pojazdu — potrzebną do oceny, czy naprawa się opłaca,
  • odpowiednie światło — lampę lub ekran z liniami odbicia, bo przy rozproszonym świetle dziennym część płytkich wgnieceń jest niewidoczna,
  • cennik, według którego rozliczasz — własny albo ten, który obowiązuje w danej współpracy,
  • zdjęcia każdego uszkodzonego elementu, zrobione przed rozpoczęciem pracy.

Jeśli oględziny i wycenę robią różne osoby, ustalcie wspólny sposób zapisu. Wycena oparta na notatkach z kartki, przepisywanych później do arkusza, to najczęstsze źródło rozbieżności.

Wycena szkody gradowej krok po kroku

  1. Oceń każdy element osobno. Przejdź karoserię w stałej kolejności, na przykład: maska, błotniki, drzwi, słupki, progi, klapa, dach. Stała kolejność chroni przed pominięciem elementu.
  2. Policz wgniecenia w przedziałach rozmiaru. Typowe przedziały to do 40 mm, 41–70 mm i powyżej 70 mm. Każde wgniecenie przypisujesz do jednego przedziału.
  3. Zaznacz materiał. Stal i aluminium rozlicza się inaczej — aluminium jest trudniejsze w obróbce, więc cenniki przewidują dla niego wyższe stawki lub dopłaty.
  4. Zaznacz, czy element idzie do lakierowania. Element przeznaczony do lakieru można naprawiać mniej zachowawczo, dlatego w wielu cennikach jego stawka jest niższa.
  5. Zsumuj wgniecenia do 40 mm z całego auta. Ta suma wybiera próg z tabeli ryczałtów.
  6. Dolicz dopłaty za większe wgniecenia. Wgniecenia 41–70 mm i powyżej 70 mm nie wchodzą do sumy ryczałtowej — rozlicza się je kwotą za każdą sztukę.
  7. Dodaj demontaże, wymiany części i lakier. Te pozycje wycenia się zwykle według norm producentów lub systemów eksperckich, z których korzysta Twoja firma.
  8. Sprawdź opłacalność. Porównaj koszt naprawy z wartością auta oraz koszt naprawy poszczególnych elementów z kosztem ich wymiany.

Jak liczyć wgniecenia, żeby wynik się obronił

Najwięcej sporów o kosztorys PDR dotyczy samego liczenia. Dwie zasady porządkują temat.

Suma dla całego pojazdu, nie dla każdego elementu. Gdybyś liczył ryczałt osobno dla maski, dachu i klapy, ta sama liczba wgnieceń rozbita na trzy elementy dałaby inną cenę niż skupiona na jednym. Metoda sumy narastającej usuwa ten problem: wgniecenia do 40 mm z całego auta tworzą jedną liczbę, a ta liczba wybiera próg z tabeli. Efekt uboczny jest korzystny dla klienta — im większa szkoda, tym niższa cena pojedynczego wgniecenia.

Surowa liczba wybiera próg. Aluminium i lakierowanie nie powinny „przesuwać” liczby wgnieceń do wyższego lub niższego progu. To osobne modyfikatory stawki. Dzięki temu każdy, kto sprawdza kosztorys, widzi, skąd wziął się próg i skąd wzięły się dopłaty.

Przy bardzo dużych szkodach tabela progów się kończy. W cennikach opartych na tej metodzie powyżej 100 wgnieceń dochodzi stała kwota za każdą kolejną sztukę — w domyślnym cenniku WE-PDR 13,50 zł netto.

Kilka praktycznych wskazówek przy samym liczeniu:

  • licz w jednym kierunku i oznaczaj policzone pola, na przykład taśmą lub markerem zmywalnym,
  • duże elementy (dach, maska) dziel na sektory i licz sektorami,
  • wgniecenia na krawędziach, przetłoczeniach i przy wzmocnieniach opisz w uwagach — ich naprawa bywa trudniejsza niż wynika z rozmiaru,
  • jeśli wgniecenie jest na granicy przedziałów, przyjmij jedną regułę dla całej firmy i trzymaj się jej.

Dodatki: demontaże, wymiany i lakier

Sama naprawa wgnieceń to nie cały kosztorys. Do dostępu od spodu trzeba często zdjąć podsufitkę, tapicerkę drzwi, oświetlenie czy listwy. Część elementów nie nadaje się do naprawy i trzeba je wymienić — dotyczy to zwykle elementów dodatkowych: listew, emblematów, uszczelek, anten czy relingów.

Te pozycje wpisuje się kwotowo, według norm, z których korzystasz na co dzień. W kosztorysie powinny być widoczne jako osobne linie, a nie „wliczone” w ryczałt. Ubezpieczyciel albo klient od razu widzi wtedy, co jest naprawą PDR, a co pracami towarzyszącymi.

Zapisuj też, czego nie robisz. Jeśli żaden element nie idzie do wymiany, kosztorys powinien to stwierdzać, a nie milczeć — to ułatwia późniejsze rozmowy o zakresie.

Sprawdź, czy naprawa ma sens

Ostatni krok to kontrola ekonomiczna, na dwóch poziomach.

Cały pojazd. Policz, jaki procent wartości auta stanowi koszt naprawy. W WE-PDR pasma kolorów wyglądają tak: 0–50% bezpiecznie, 51–60% uwaga, 61–69% wysokie ryzyko, od 70% szkoda całkowita. To progi ostrzegawcze w aplikacji, a nie przepis — próg szkody całkowitej różni się między ubezpieczycielami i polisami, więc zawsze porównuj wynik z warunkami konkretnej umowy. Więcej o tym w artykule o szkodzie całkowitej po gradzie.

Pojedynczy element. Mocno uszkodzony panel czasem taniej wymienić z lakierowaniem niż naprawiać bezlakierowo. Porównaj koszt naprawy z pełnym kosztem wymiany: wartością części, robocizną i lakierem.

Najczęstsze błędy w kosztorysie PDR

  • liczenie ryczałtu osobno dla każdego elementu zamiast z sumy dla całego auta,
  • wliczanie dużych wgnieceń do sumy ryczałtowej zamiast rozliczenia ich dopłatą za sztukę,
  • pominięcie słupków i progów, bo „grad spada z góry”,
  • brak zdjęć przed naprawą — bez nich trudno obronić liczbę wgnieceń,
  • demontaże i wymiany wpisane bez rozbicia na pozycje,
  • brak wartości pojazdu, przez co nikt nie widzi, że koszt zbliża się do szkody całkowitej.

Kosztorys jako dokument, nie notatka

Dobrze przygotowana wycena kończy się dokumentem, który da się przekazać dalej: oceną techniczną z mapą uszkodzeń i zdjęciami oraz kalkulacją z rozbiciem na ryczałt, dopłaty i prace dodatkowe.

W WE-PDR dane z oględzin pojazdu trafiają wprost do kalkulatora szkód gradowych, który liczy według cennika Twojej firmy i na bieżąco pokazuje procent wartości pojazdu. Niezależnie od narzędzia trzymaj się jednej zasady: każda liczba w kosztorysie powinna mieć swoje źródło — w liczeniu, w cenniku albo w normie. Jeśli zastanawiasz się, co najbardziej wpływa na końcową kwotę, przeczytaj, od czego zależy cena naprawy PDR.

Najczęstsze pytania

Jak liczy się koszt naprawy PDR po gradzie?

Najczęściej ryczałtowo: wgniecenia do 40 mm z całego auta sumuje się do jednej liczby, która wybiera próg z tabeli ryczałtów. Wgniecenia większe rozlicza się dopłatą za sztukę, a do tego dochodzą demontaże, wymiany części i lakier.

Czy wgniecenia liczy się osobno dla każdego elementu?

Liczysz je przy każdym elemencie, ale do ryczałtu trafia suma z całego pojazdu. Dzięki temu ta sama liczba wgnieceń daje tę samą cenę niezależnie od tego, jak rozkłada się na karoserii.

Jakie rozmiary wgnieceń rozróżnia się przy wycenie?

W typowym cenniku PDR są trzy przedziały: do 40 mm, 41–70 mm i powyżej 70 mm. Pierwszy wchodzi do ryczałtu, dwa pozostałe rozlicza się dopłatą za każde wgniecenie.

Kiedy wycena powinna zapalić czerwoną lampkę?

Gdy koszt naprawy zbliża się do progu szkody całkowitej, czyli do określonego procentu wartości pojazdu. Ten próg zależy od ubezpieczyciela i polisy, dlatego trzeba go sprawdzić w warunkach konkretnej umowy.